wróć
Sławomir Uniatowski / fot. Piotr Andrzejczak/mwmedia

Uniatowski w Rzeszowie - The Best Of Wodecki | Sinatra | Zaucha

Jako jedyny wokalista z Polski miał przyjemność wystąpić na jednej scenie u boku największego amerykańskiego producenta muzycznego Davida Fostera, współpracującego z Whitney Houston, Celine Dion i Michaelem Buble. We wtorek, 28 stycznia o g. 19.00 w Filharmonii Podkarpackiej odbędzie się koncert z autorskimi utworami Sławka Uniatowskiego oraz jego największych idoli: Zbyszka Wodeckiego, Andrzeja Zauchy i Franka Sinatry.

Powszechnie znany jest od kilkunastu lat - w 2005 r. wystąpił w czwartym sezonie programu „Idol” telewizji Polsat, gdzie zajął drugie miejsce. W informacjach prasowych mogliśmy przeczytać, że Sławek Uniatowski już w wieku 13 lat zaczął komponować piosenki. Przez lata zagrał mnóstwo koncertów, w czasie których dał się poznać jako genialny wokalista o głosie porównywanym do Franka Sinatry. Ma na swoim koncie również współpracę z takimi gwiazdami jak Zbigniew Wodecki, Jan Kanty Pawluśkiewicz, Kuba Badach. Koncertował w kraju i za granicą z big bandami, wykonując repertuar wspomnianego Sinatry, Tony’ego Bennetta, Nat King Cole’a, Cheta Bakera czy Ellie Fitzgerald.

Swój prawdziwy, fonograficzny debiut toruński wokalista zaliczył całkiem niedawno, niespełna dwa lata temu. Aż trudno w to uwierzyć! Album „Metamorphosis” zebrał bardzo pozytywne recenzje. To płyta dopieszczona w każdym calu. Krążek spójny, kompletny i przemyślany. Taki, do którego chce się wracać. Śpiewający barytonem Uniatowski świetnie czuje się w jazzie, soulu i ambitnym popie - i w tych nurtach utrzymana jest też jego pierwsza, długo oczekiwana autorska płyta. Genialnie zaśpiewana, zmysłowa, z pięknymi melodiami, których nie da się zapomnieć. Ale „Metamorphosis” to nie tylko muzyka. To także uniwersalne, przemyślane teksty, za które odpowiadają Tomasz Organek, Janusz Onufrowicz, Michał Zabłocki i sam rzeczony artysta.

„The Best Of” w Filharmonii Podkarpackiej to wyjątkowy koncert z autorskimi utworami Uniatowskiego oraz jego największych idoli: Zbyszka Wodeckiego, Andrzeja Zauchy i Franka Sinatry. Podczas koncertu nie zabraknie takich utworów jak „Honolulu” czy „5 rano” ze wspomnianej płyty. Wyjątkowe aranżacje oraz ciepły, tubalny timbre głosu Sławka sprawią, że ten wieczór na pewno nie przejdzie bez echa.

pełna strona podkarpacia
partner