wróć
zewsiebudzi.pl

ZEW się budzi Festiwal: rock od rana w sercu Bieszczad

O siódmej rano na scenę festiwalową w Cisnej wszedł Nocny Kochanek. Ku zdziwieniu muzyków, czekały na niego tłumy. Tak rozpoczęła się druga edycja ZEW się budzi. Pośrodku lasu trwa wyjątkowy festiwal, na którym dziś i jutro zagrają gwiazdy polskiego rocka. - To jedyny festiwal, gdzie przed godz. 10., mamy za sobą już sześć koncertów - przyznał prowadzący to wydarzenie Piotr Metz

Koncerty rockowe w Bieszczadach o świcie? Dobra! - odpowiedzieli fani muzyki, którzy niemal wyprzedali drugą edycję ZEW się budzi Festiwal. To jedyna impreza muzyczna, która zaprasza pod scenę do samego rana. Gdy Nocny Kochanek wchodził na scenę o siódmej, tłum festiwalowiczów dreptał w miejscu, czekając na przejście przez bramkę. Kolejka sięgała torów oddzielających miasteczko festiwalowe od reszty miasta. 

Wczoraj do Leska i Cisnej zjechały tysiące fanów rocka, żeby od rana bawić się przy utworach ulubionych zespołów. Dziś wieczorem zagra: Krzysztof Zalewski, Coma, Tomek Lipiński, Sosnowski i KSU, którzy otwierali festiwal o poranku rok temu. Teraz ta rola przypadła Nocnemu Kochankowi. Krzysztof Sokołowski, wokalista zespołu, potrzebuje - jak zdradzili jego koledzy z zespołu, godzinę czasu na rozśpiewanie. Dziś mógł ćwiczyć przy wschodzie słońca. Na nadmiar snu nie narzekał również Piotr Metz. Wczoraj współprowadził „Top Wszech Czasów” w studiu przy Myśliwieckiej 3/5/7, dziś od rana zapowiada koncerty w Bieszczadach. Witając się z ludźmi pod sceną, zapytał, czy wyspani jesteśmy. Po czym dodał, że sam spał dwie i pół godziny i czuje się świetnie. Bieszczady regenerują.

- ZEW się budzi to jedyny festiwal, który zaczyna się o świcie. Tworząc koncepcję festiwalu, od początku chcieliśmy, żeby był przebudzeniem po zimowym śnie - mówi Anna Dostatnia z zespołu organizacyjnego festiwalu. Inicjatorem i sponsorem głównym festiwalu ZEW się budzi, jest marka kosmetyków dla mężczyzn ZEW for men, która jako jeden z głównych składników aktywnych stosuje węgiel drzewny pozyskiwany z tradycyjnych bieszczadzkich wypalarni. - W Bieszczadach zachowała się dzika natura, wyjątkowi ludzie i niezwykła muzyczna energia. Dlatego naszym marzeniem było stworzyć tu wydarzenia, które połączyłoby te wszystkie elementy - dodaje.

W drugiej części Koncertów Porannych odbył się finał konkursu Odkrycia ZEW, promującego zespoły grające, szeroko pojętą muzykę gitarową. Każdy z zespołów miał do dyspozycji 30 minut na zaprezentowanie własnego materiału. Zagrali: The Paix, Hellvoid, The Backstage, Hurrockaine i 0% Normy. Zespoły zaskoczyły różnorodnością, grając ska, metalcore, grunge, heavy metal i hard rocka.

W przerwach między koncertami, dla uczestników ZEW się budzi Festiwal przygotowano wiele atrakcji. W sekcji sportowej można poćwiczyć crossfit, odwiedzić barbera i posłuchać, Piotra Metza, który o 13., na Małej Scenie opowiadał o legendarnym festiwalu Woodstock ’69.

Koncerty Wieczorne rozpoczęły się o godz. 18. Od występu KSU. Po nich na scenie zaprezentowali się Sosnowski, Tomek Lipiński z zespołem, Coma i Krzysztof Zalewski. 

Festiwal potrwa do 4 maja. Na jutro zagra grupa Cztery Szmery, Łona i Webber, Lech Janerka (pracujący nad nową płytą; kto wie, może zaprezentuje przedpremierowe utwory), Lao Che, Nocny Kochanek i, na finał, Kult. 

Dzieje się na Podkarpaciu
Imprezy szczególnie polecane
pełna strona podkarpacia
partner